IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Polana niedaleko rzeki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

Jelonek Setkowicz
avatar



PisanieTemat: Re: Polana niedaleko rzeki   Sob 22 Sie 2015 - 19:07

Czy nowa przybyszka odpowiedziała, czy też nie, i tak nie było czasu na dalsze opatrywanie jej ran i dochodzenie, czy nie ma wstrząśnienia mózgu lub innych urazów, bo oto najwyraźniej nie byli w okolicy sami. Dani momentalnie stężała i nastawiła uszu, nie dało się nie usłyszeć narastających selestów. Z jednej strony instynkt podpowiadał "WIEJ!", a z drugiej kazał jej sprawdzić kapsułę, bo może jednak była w niej ukryta apteczka, a to, co się zbliżało mogło ja zabrać lub zniszczyć, choćby przypadkiem. A z trzeciej strony dziewczyna z kapsuły nie wyglądała, jakby mogła sprintem biec przez las.
- No to chyba koniec imprezy! - Tak, zdecydowanie należało się stąd zabierać. Ale ta nieodparta potrzeba sprawdzenia kapsuły... Przekazała brunetkę Conkowi albo Bellamy'emu, którykolwiek stał bliżej i sama zanurkowała znowu do kapsuły, żeby pospiesznie zajrzeć w jej zakamarki, czy aby nie ukryto podstawowej apteczki, bo nawet samym bandażem by nie pogardziła.
I w sumie nawet przez myśl jej nie przeszło, że w tym maleńkim statku kosmicznym powinno być radio. Mechanik, technik, czy też inny inżynier z niej marny i z rzeczy technicznych ogarnia tylko te potrzebne w medycynie, więc baku radia nie zakonotowała.

_________________
Danica
Guerin
I don't pray for lighter load, but for strongr back.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Delinquents
avatar



PisanieTemat: Re: Polana niedaleko rzeki   Sob 22 Sie 2015 - 21:34

Głową aktualnie najmniej się przejmowała, bo jednak była w końcu na Ziemi! To teraz całkiem jej myśli wypełniało i doczekać nie mogła się, aż w końcu będzie mogła pozbyć się tego skafandra krępującego ruchy i będzie mogła faktycznie korzystać z uroków planety. Teraz zdawało się to całkiem niemożliwe. Zwłaszcza, że najpierw trzeba im było na te podstawowe pytania odpowiedź, choć większej ochoty nie miała. Chciała już z kapsuły wyjść i Ziemię podziwiać, a nie w pogawędkę się wdawać. Mruknęła więc, że czuje się świetnie, a na imię ma Raven. W każdym razie pomoc przyjęła, żeby z kapsuły wyjść, bo zdecydowanie nie było to nazbyt łatwe zadanie. W końcu jednak na Ziemi stanęła i wokół siebie się rozejrzała. Z jej ust wydobyło się tylko ciche "wow", które wcale nie oddawało wszystkiego, co właśnie czuła. A czuła się naprawdę wspaniale. Nie zwróciła więc z początku wcale uwagi na te dźwięki dziwne, tylko zajęła się tym, by się skafandra pozbyć w końcu i móc swobodniej się poruszać. Kiedy więc usłyszała słowa jednej z dziewczyn, brwi ściągnęła, nie rozumiejąc nic z tego. "Koniec imprezy"? Skąd miała wiedzieć przecież, jakie niebezpieczeństwa na nią na Ziemi czyhać mogły.
- O co chodzi? - zapytała, obserwując, jak dziewczyna do kapsuły się udała. Wszystko było dla niej całkiem niezrozumiałe i nadzieję miała, że ktoś jej bardzo szybko wszystko wyjaśni. Okropnie niecierpliwe z niej dziewczę było!

_________________

I aim to be lionhearted, but my hands still shake and my voice isn’t quite loud enough.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jelonek Setkowicz
avatar



PisanieTemat: Re: Polana niedaleko rzeki   Nie 23 Sie 2015 - 21:42

Z Conka i Bellamy'ego byli prawdziwi bros over ho's, dlatego też rozumieli się bez słów. Nawet myśli mieli podobne, więc kompatybilność pełna. Jednak teraz, to Blake najchętniej by po prostu sobie stąd poszedł. Za dużo dram, za dużo ględzenia i pewnie już niedługo ktoś zauważy zniknięcie radia i będzie jeszcze więcej dram i pretensji. Pluł sobie w brodę (oczywiście tak metaforycznie) za to, że w ogóle przez myśl mu przeszło, żeby chociaż na chwilę zostać na polanie. Powinien pozbyć się radia i zniknąć tak szybko, jak się tutaj pojawił. Nikt nigdy by nawet nie pomyślał, że tutaj się znajdował. Ale nie, musiał zachować się jak odpowiedzialny i troszczący się o innych człowiek. I na co mu to było? Był więc trochę zły, albo może raczej zirytowany. Stał obok Conka, ze skrzyżowanymi ramionami, obserwując jak pomocna brunetka pomaga drugiej brunetce, a trzecie gdzieś łazi. Trochę przedszkole, ale pewnie jakby to powiedział, to zaraz polałyby się kolejne hektolitry jadu, toteż wolał milczeć. Pokiwał głową słysząc słowa swojego 'towarzysza niedoli', bo mądrze prawił. Chociaż wątpił, żeby w kapsule znalazło się coś, bo by im się przydało. Arka po prostu wysłała kolejną nastolatkę, która ryzykowała swoje życie, żeby dostać się na Ziemię.
Nie było jednak czasu, żeby dyskutować na wszelkie tematy związane z kapsułą, bo oto coś zaczęło się ruszać w krzakach. Opcji na to, co to takiego mogło być było mnóstwo - kolejny durnowaty setkowicz, jakieś zwierzę, albo.. no cóż, lepiej by było dla nich, gdyby trzecia opcja się jednak nie spełniła, bo jakoś Bellamy wątpił, że daliby sobie radę, gdyby zza krzaków wyszedł jakiś żądnych krwi Ziemianin. Cokolwiek to nie było, trzeba było się przygotować na najgorsze. Dlatego też Bellamy sięgnął po pistolet, który znajdował się za jego paskiem. Zawsze można było mieć nadzieję, że to będzie kolejna świnia, bo to chyba by ucieszyło wszystkich.
- Chyba nie myślałaś, że jesteśmy jedynymi żywymi istotami tutaj - odpowiedział na pytanie nowo przybyłej dziewczyny. Nie, żeby chciał być wredny czy coś, ale taka była prawda. Nie byli sami, bez względu na to, czy w krzakach siedział jakiś zwierz, czy jakiś człek i najlepiej będzie, jak stworzenie to wyjdzie na polankę jak najszybciej, coby mogli się wreszcie przestać zamartwiać i stresować.

_________________

down here, weakness is death,
fear is death
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



PisanieTemat: Re: Polana niedaleko rzeki   Sob 29 Sie 2015 - 0:20

Odgłosy czegoś przedzierającego się przez las były coraz głośniejsze, więc można było się domyślić, że - cokolwiek to było - nadchodziło. Jeszcze chwila napięcia i... oczom osób, które znajdowały się na polance ukazał się piękny, wielki jeleń. Wcześniej mogli oglądać takie jedynie na kartkach jakiś starych książek, albo oczami wyobraźni. Teraz jednak stał przed nimi piękny, trochę majestatyczny zwierz. Jednak.. było w nim coś, czego książki nigdy nie pokazywały: miał bowiem dwie głowy. Nie było to zbyt przyjemnym widokiem i pewnie lepiej by było, gdyby jeleń nie odwrócił w ich stronę głowy. Jednak co się stało, to się nie odstanie. Bańka pękła i teraz mogli na własne oczy przekonać się, jaki wpływ miało promieniowanie na faunę i florę. Lepiej jednak, że był to dwugłowy jeleń, a nie na przykład dwugłowy wilk, albo tygrys. Wystarczy sobie tylko wyobrazić ile szkód by narobiły dwie wilcze głowy! Chociaż z drugiej strony nikt nie powiedział, że taki napromieniowany jeleń nie ma jakiś wilczych zębów... Przed grupą stanęło jednak inne, chyba ważniejsze zadanie: czy pozwolić zwierzęciu odejść w pokoju, czy też może spróbować na nie zapolować? Trochę mięsa do zjedzenia by się wszystkim przydało, a jeleń wydawał się być całkiem spasionym stworzonkiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jelonek Setkowicz
avatar



PisanieTemat: Re: Polana niedaleko rzeki   Czw 3 Wrz 2015 - 11:27

Nie znalazła nic. Znaczy się znalazła masę rzeczy, które pewnie przydadzą się w różnych celach, ale nie znalazła nic z tych rzeczy, których szukała. Żadnej apteczki, żadnego pudełka z lekami, nawet jednego głupiego bandaża! Zajrzała wszędzie, pod siedzenia, za siedzenia, pobieżnie i w pośpiechu przejrzała zakamarki kapsuły i nic. Oczywiście miejsc na ukrycie czegoś mogło być więcej, ale po pierwsze nie było czasu na kompletne przeszukiwanie, a po drugie... czy apteczka nie powinna być w miejscu łatwo dostępnym? W tym właśnie momencie dość brutalnie dotarło do niej, że Arka chyba jednak ma ich trochę w dupie... Albo dziewczyna wybrała się na Ziemię nielegalnie i nie było czasu na myślenie o potrzebnych zapasach. Tak, zdecydowanie lepiej trzymać się drugiej wersji.
Wyskoczyła z kapsuły dosłownie na dwie sekundy przed pojawieniem się na polanie... jelenia. No proszę, oto ich straszny przybysz! Właściwie fakt, był trochę straszny, bo miał dwie głowy, ale poza tym... zobaczenie żywego zwierzęcia w jakiś sposób podnosiło na duchu. Stworzenie miało w sobie jakiś majestat. Dani aż zapatrzyła się na niego zaciekawiona i nieco oszołomiona, bo właściwie spodziewała się tych najgorszych rzeczy, a tu okazuje się, że może jednak nie wszystko na planecie Ziemia będzie chciało ich zjeść? O ile jeleniowi nagle nie zapragnie się skosztować ludzkiej krwi...

_________________
Danica
Guerin
I don't pray for lighter load, but for strongr back.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



PisanieTemat: Re: Polana niedaleko rzeki   Wto 15 Wrz 2015 - 19:33

Zwlekanie nigdy nie było niczym dobrym i w tym przypadku stanie i patrzenie na dwugłowego jelenia nie przyniosło nic dobrego. Zwierzę może i wydawało się wspaniałe, ale nie zmieniało to faktu, że gdyby udało im się go upolować, mieliby jedzenia na dwa dni. Teraz jednak było już za późno, gdyż stworzenie spłoszyło się i umknęło w zarośla. Nici z jeleniny na obiad. Jedyne co osiągnęli dzięki wybraniu się na tę wycieczkę to kolejna osoba, zero jedzenia, zero lekarstw i ogólnie zero niczego. Szkoda, że nikt nie pomyślał, żeby się rozejrzeć dookoła, czy chociażby zapytać dziewczynę, czy ma jakieś radio. Dzięki temu może udałoby im się nawiązać kontakt z Arką i ich życie mogłoby się zmienić na lepsze... Mogłoby, ale chyba w ciągu najbliższego dnia do tego nie dojdzie. Trzeba było wrócić do obozu, nawet pomimo tego, że nie nieśli ze sobą niczego przydatnego. Być może następnym razem dopisze im większe szczęście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polana niedaleko rzeki   

Powrót do góry Go down
 

Polana niedaleko rzeki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Polana niedaleko gruszy
» Ujście rzeki
» Polana w środku lasu
» Polana
» Polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
What's wrong with a little chaos? :: Ziemia :: east-

Forum stworzone na podstawie serialu The 100. Styl, ogłoszenie, wszystkie kody oraz grafika znajdujące się na forum zostały stworzone przez administrację.