IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kaia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Jelonek Ziemianin
avatar



PisanieTemat: Kaia   Czw 18 Cze 2015 - 15:32


Kaia
Imię:
Kaia
Data urodzenia:
pierwszy dzień wiosny
Miejsce urodzenia:
Gdzieś w lesie
Wiek:
25
Rodzina
Eternea i Rogon - rodzice; Edna, Lorna - dwie młodsze siostry - bliźniaczki; Jorden - młodszy brat
Pozycja:
zwiadowca, tropiciel
played by:
Katheryn Winnick

biografia
Jeśli zaklasyfikować rodzinę Kai do którejś grupy Ziemian, to najtrafniej byłoby nazwać ich "wędrowcy". Obydwoje rodziców należeli do plemienia Ludzi Lodu z bardzo dalekiego północnego zachodu, gdzie ludzie i zwierzęta żyją obok siebie, niczym stado złożone z różnych gatunków, współpracujące i przemieszczające się wraz ze stadami zwierzyny łownej. Tam panują dużo surowsze warunki i dużo twardsze reguły, jeśli chodzi o przetrwanie. Wszelkie mutacje ciała uznawane są nie tyle za skazę w linii rodu, co raczej za zbyt duże osłabienie i ewentualną słabość grupy, jeśli przyjdzie do ataku, czy walki. Po prostu uważają, że potomstwo z deformacjami ciała jest bardzo słabe i niezdolne do walki, nieprzydatne i byłoby jedynie bezużytecznym pasożytem. Oddaje się takie dzieci naturze, zostawia w głębi lasu.
Eternea urodziła się z jedną ręką krótszą niemal o połowę od drugiej, w dodatku z brakiem jednego palca. Została usunięta z wioski. I pewnie zginęłaby w ciągu kilku godzin, czy to pożarta przez dzikie drapieżniki, czy z przemarznięcia, gdyby nie interwencja potencjalnego zagrożenia.
Okazuje się, że wilki, podobnie jak ludzie, porzucają zmutowane potomstwo, które uważają za zbyt słabe, żeby było przydatne w stadzie, jednak najpierw uczą je przetrwania, dają im szansę na przeżycie, kiedy zostaną same. Takie wilki również zaczęły tworzyć watahy składające się z osobników odrzuconych przez pozostałe. Właśnie takie wilki, z rozszczepionymi pyskami, zmodyfikowanymi łapami, dziwnym kształtem ciała zaopiekowały się ludzkim szczenięciem, zadbały o jej przetrwanie.
Eternea nie umiała mówić, porozumiewała się z wilkami warknięciami i wyciem, była częścią watahy, choć tak od nich inna, to jednak bardzo podobna. Wychowywała się z wilkami kilkanaście lat, wędrowała z nimi, polowała, unikała osad ludzkich, opłakiwała osobniki, które odeszły, witała nowe. Jednak nie sposób było unikać ludzi całą wieczności, jej wataha stanęła na drodze łowców, polowali na tę samą zwierzynę, wywiązała się walka, w której poległy wszystkie wilki i jeden z dwójki łowców. Tego drugiego chciała zabić, ale o mało sama nie zginęła. O mało, bo jednak jej nie zabił. Nawet oddał jej zwierzynę. A ona uciekła. Od tamtej pory potrafiła go wytropić i zawsze go znalazła. Początki były trudne, trzymała się na dystans, jednak pozwalając mu na świadomość, że jest gdzieś niedaleko, ale z czasem przestawała się bać.
Oswoił ją, nauczył mówić, nawet jej warknięcie symbolizujące imię przerobił na imię w ludzkim języku, nauczył posługiwać się bronią ludzi, przyrządzać jedzenie ich sposobem i zupełnie nie przeszkadzała mu jej mutacja. Ona z kolei nauczyła go wilczych technik łowieckich, jak i umiejętności znajdywania schronienia w pozornie beznadziejnych miejscach, współistnienia obok wilków, bo wyrzutki w jakiś sposób zawsze ją znajdywały, w niewyjaśniony sposób była dla nich jak pewnego rodzaju alfa, wyczuwały w niej wilka. Trwało to kilka dobrych lat, aż w końcu Rogon musiał podjąć decyzję o opuszczeniu wioski, bo doskonale wiedział, że nikt nie zaakceptowałby jego miłości do zdeformowanej kobiety. Rozpoczęli więc wędrówkę w poszukiwaniu miejsca, gdzie mogliby się osiedlić, wilki ruszyły z nimi. Zatrzymywali się co jakiś czas na jakiś czas w okolicach wiosek, z mniejszą lub większą akceptacją ich obecności, walczyli o własne życie, a z czasem i o życie Kai, później też Edny i Lorny. Żadne z dzieci nie miało żadnej deformacji ciała (chyba że za mtację uznać fakt, że Edna i Lorna są bliźniaczkami), więc z czasem zaczęły pomagać ojcu w zdobywaniu uznania u napotkanych Ziemian, kiedy matka wraz z wilkami pozostawała w ukryciu.
Kiedy Kaia miała szesnaście lat, a Edna i Lorna po jedenaście, urodził się ich młodszy brat, Jorden. Matka niestety nie przeżyła porodu. Wilki było coraz mniej spokojne, nie było teraz wśród nich ich alfy, a jednak ktoś musiał przewodzić stadu. Rogon, jako głowa rodziny, był pewien, że to jego rola, ale wilki nie dały mu szans, niemal zginął w walce o przywództwo, gdyby nie interwencja Kai. Jak się okazało odziedziczyła po matce nie tylko urodę, ale i umiejętność "rozmawiania" z wilkami. Większość uznała ją za przywódcę, pozostałe odeszły.
Od tamtej pory wciąż są w drodze, wciąż zatrzymują się co jakiś czas na jakiś czas, szukając miejsca, gdzie mogliby się osiedlić, ale koczowniczy tryb życia to właściwie jedyny sposób na życie, jaki zna cała czwórka dzieci, do jakiego przyzwyczaił się Rogon. Jednak wiek ojca coraz częściej daje się we znaki, robią coraz dłuższe postoje, coraz wolniej podróżują.

Jeśli o samą Kaie chodzi, życie nauczyło ją bycia bezwzględną, zawsze na pierwszym miejscu stawia swoją rodzinę, broni ich i dla nich jest w stanie zginąć. Ponad to jest bardzo wybuchowa i wewnętrznie dzika, choć często szuka samotności, to nie opuści swojego rodzeństwa za nic w świecie. Praktycznie wychowała własnego brata, wciąż go uczy wszystkiego, czego ją nauczono, to on jest jej oczkiem w głowie i słabością, jeśli spojrzeć na to ze strony potencjalnego atakującego.

umiejętności
Ma bardzo dobrą rękę do zwierząt, nie boi się ich i je rozumie, co można określić jako komunikację międzygatunkową. Dobrze radzi sobie z każdym gatunkiem, który nie jest przesadnie zdeterminowany żeby ją zabić, potrafi ujarzmić najbardziej oporne konie, ale jednak najlepiej rozumie wilki. Nauczyło ją tego życie w podróży, matka, którą wychowały wilki, jak i ojciec, który wychował się w wiosce, gdzie obecność zwierząt również nie była niczym nienormalnym. Jest świetną wojowniczką, silną i wytrwałą, zaciętą i bezwzględną, opanowała walkę wszelka bronią białą, począwszy od miecza, przez łuk, na włóczni kończąc (zdecydowanie upodobała sobie łuk) - tego również nauczył ją ojciec. Jest też bardzo dobrym tropicielem, potrafi poruszać się bezszelestnie i znikać w otoczeniu. Potrafi zbudować i założyć przeróżne pułapki na zwierzynę, jak i te przydatne do ochrony przed wrogiem - tego wszystkiego nauczyło ją życie koczownika. I całkiem nieźle radzi sobie z szyciem i gotowaniem, choć nigdy nie miała cierpliwości, kiedy ojciec próbował przekazać jej tę wiedzę. Wędrowne życie nauczyło ją znajdywać dobre kryjówki i miejsca na nocleg lub dłuższy pobyt. Mówi po angielsku i w dialekcie plemion z dalekiej północy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



PisanieTemat: Re: Kaia   Czw 18 Cze 2015 - 16:15

akcept!
Witaj na forum!
Cieszymy się że z nami jesteś i mamy nadzieje, że z nami zostaniesz i będziesz się świetnie bawić! W razie jakichkolwiek pytań czy problemów napisz do Administracji na PW, na pewno ktoś Ci pomoże!l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Kaia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
What's wrong with a little chaos? :: Postacie :: Karty postaci :: Grounders-

Forum stworzone na podstawie serialu The 100. Styl, ogłoszenie, wszystkie kody oraz grafika znajdujące się na forum zostały stworzone przez administrację.