IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar



PisanieTemat: Korytarz   Nie 22 Lut 2015 - 18:24

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 1:06

Tamsin wyszła ze swojego pokoju zameldowała się do zmiany służby i poszła się przebrać. Tak mijają kolejne godziny a dziewczyna nadal miała swoją służbę. Powoli zaczęło jej się nudzić. Chodziła od początku korytarza do jego końca by rozglądać się za czymś podejrzanym. Nic na to nie wskazywało było spokojnie jak w grobie. Miała ochotę się z tego miejsca wyrwać lecz nie mogła. Miałaby niezmierne kłopoty. Zastanawiała się co by tu sprawdzić a miała ochotę na zobaczenie innych pomieszczeń do których za bardzo nie mogła wejść. Rozmyślała nad jakimś planem.
Co za nudy! pomyślała. Wiedziała, że musi uważać bo wiele osób jej życzyło źle a na domiar złego każdy wyżej postawiony od niej patrzył jej na ręce co robi i czy przypadkiem nie poszła gdzieś gdzie nie powinna być w danym momencie. Nie lubiła tego zawsze w takiej sytuacji się irytowała. Nie miała złego życia ale także nie było ono zaliczane do idealnych. Od czasu do czasu przez korytarz ktoś przechodził lecz zaraz wracał. Kilka razy przechodziła obok windy do której jeden ze strażników wchodził wyjeżdżał na następny poziom. Kompletnie panowała cisza. Nie było żadnego pożaru ani chociaż nikt nikogo nie chciał zabić.

_________________
Tamsin Shay

Everyone is responsible for their actions
no matter what they are
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 1:19

Było późne, niedzielne popołudnie. Tristian przemierzał właściwie kolejne piętra w poszukiwaniu zajęcia dla siebie. Czasami praca nauczyciela była naprawdę beznadziejna. Wolne weekendy? Kto to widział! Byli zamknięci w bunkrze pod ziemią, więc dlaczego nie mieliby pracować siedem dni w tygodniu? Pracę nauczyciela trudno było nazwać w ogóle pracą. Nauczanie dzieciaków było czystą przyjemnością. Szczególnie, że żaden z mieszkańców nie mógł ujrzeć świata zewnętrznego. 
Tristian wjechał windą na poziom szósty. Ze znudzeniem opuścił puszkę i ruszył prosto przed siebie. 
Wtedy właśnie dostrzegł stojącą na krańcu korytarza znajomą twarz. Był nauczycielem, więc teoretycznie znał każdego w Mount Weather. Przez 26 lat swojego życia tutaj kojarzył każdego. 
Podszedł wystarczająco blisko, aby mógł z plakietki na mundurze przeczytać imię kobiety - strażniczki. 
- Tasmin, prawda? - Posłał kobiecie szeroki uśmiech. Był przyzwyczajony do uwagi ze strony kobiet, więc używanie swojego najlepszego uśmiechu było już odruchem. - Jak ci mija zmiana? - zapytał, opierając się nonszalancko o futrynę drzwi, przy których stali.

_________________

TRISTIAN HYDE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 1:33

Nie było idealnie ale nie mogła narzekać w końcu sama chciała zostać strażniczką. Na dodatek wyróżniała się i to bardzo bo była jedyną kobietą na takiej posadzie. Jej początki nie były łatwe ale się przyzwyczaiła. Chciałaby żeby był już koniec dnia i zrobić coś na co ma ochotę. Po krótkiej chwili usłyszała zbliżającą się windę zastanawiała się kto to może być lecz o chwili odwróciła wzrok i zajęła się swoim rozmyślaniem. Jedynie to mogła teraz robić. Kilka sekund później winda zatrzymała się. Wyszedł z niej jakiś chłopak za bardzo go nie kojarzyła a ma dobrą pamięć do twarzy.
- Tak odpowiedziała szybko także posyłając mu lekki uśmiech. Powoli przypominała sobie go jedynie co to się ze sobą przywitali jak na siebie wpadli. - A ty jesteś Tristian? dopowiedziała szybko. Imię sobie przypomniała ale i tak znali się z widzenia. Nie wiedziała czym się zajmował a on raczej wiedział kim była Tamsin. Nie było tego trudno zauważyć.
- Okropnie dzisiaj mam gorszy dzień ale da się przeżyć odpowiedziała na kolejne pytanie. Nie sądziła, że będzie z kimś rozmawiała nawet się tego nie spodziewała ale chociaż nie musiała myśleć o jakiejś intrydze. - A Tobie jak mija dzień? zapytała trzymając ręce na swoim pasku. Zastanawiała się czym się zajmuje a nigdy nie miała odwagi się zapytać. Nie wie dlaczego ale tak było.

_________________
Tamsin Shay

Everyone is responsible for their actions
no matter what they are
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 1:39

Tristian pokiwał potakująco głową, okazując w ten sposób Tasmin zainteresowanie. Wiedział, że kobiety bardzo to lubiły. Kochały być słuchane, a Tristian był wspaniałym słuchaczem, a także świetnym mówcą. W końcu na tym polegała jego praca.
- Dziękuję, w porządku. Ale przyznam bez bicia, że nienawidzę niedziel. Skoro już jestem na szóstce, to chyba podskoczę na siłownię. - powiedział, wzruszając przy tym obojętnie ramionami. Faktycznie mógł się wybrać na siłownię, ale zostanie i porozmawianie z Tasmin wydawało mu się bardziej kuszące niż wyrzucanie z siebie siódmych potów na nic. - Jak to jest być jedyną kobietą strażniczką? - zapytał Tristian z uśmiechem. Skrzyżował ręce na klatce piersiowej i przechylił głowę nieco w bok, by móc się przyjrzeć bardziej Tasmin. Cholera, musiał przyznać, że w tym mundurze prezentowała się naprawdę... dobrze.

_________________

TRISTIAN HYDE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 1:57

Rozmowa powoli szła do przodu. Na korytarzu powoli zaczęło robić się pusto jedynie ktoś wchodził i wychodził z jednej z kwater. Było to trochę denerwujące ale dało się wytrzymać. Tamsin stwierdziła, że chłopak słucha co do niego mówiła. Była lekko zdziwiona bo wiele razy zdarzało jej się, że ktoś po prostu nie chciał wiedzieć co ma do powiedzenia.
- Ja także ale jutrzejszy dzień i tak będę miała taki sam jak dzisiejszy odpowiedziała ponownie uśmiechając się do niego. Oj miała w ostatnim czasie sporo obowiązków ale starała się nie narzekać na to co robi. Słuchała co mówił od czasu do czasu uśmiechając się.
- A wiesz, że po mojej zmianie także bym się wybrała skierowała do niego zdanie. Miała nadzieję, że nie odbierze tego jakby chciała się wprosić. Nie miała takiego zamiaru ale kto wie.
Całkiem sympatycznie pomyślała. Nie zdziwiła jej kolejne pytanie które do niej skierował. Wiele osób ją o to pytało. Po chwili poprawiła włosy, zerknęła w stronę windy czy przypadkiem nie idzie jej zmiennik ale niestety jeszcze nie był to czas.
- Jakoś chciałam się wyróżniać od innych dziewczyn a poza tym mam wszędzie dostęp odpowiedziała ponownie uśmiechając się.

_________________
Tamsin Shay

Everyone is responsible for their actions
no matter what they are
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 2:06

Wszędzie dostęp, powtórzył w myślach Tristian. Sam był najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi, dzięki znajomości jego ojca z Dante. Dzięki temu mógł swobodnie poruszać się po całym budynku, bez obaw że za chwilę wpadnie w tarapaty.
Popatrzył na Tasmin w zastanowieniu. Mógł się z nią wybrać na siłownię. Ale jeśli Tasmin chciała odebrać wypad jako randkę, wolał tego nie robić. Choć w rzeczywistości mogło się wydawać, że Tristian pozbawiony jest uczuć i traktuje kobiety jak zabawki, wcale tak nie było. Tristian był przeciwieństwem plotek chodzących na temat jego zmieniania dziewczyn jak rękawiczki. Po prostu nie odnalazł jeszcze nikogo, kto rozumiałby go w pełni. Miał na to dużo czasu. 
- Wyróżniać się. - wypowiedział powoli Tristian, dobierając starannie słowa. - Posiadanie takiej posady to na pewno dobry sposób na wyróżnienie się. A dostępu to ci cholernie zazdroszczę. Sam nie pogardziłbym pracą, dzięki której mógłbym co nieco pozwiedzać. - mruknął, drapiąc się teatralnie po kilkudniowym zaroście. Może Tasmin zabrałaby go kiedyś do piwnic? Och, ucieszyłby się. To był poziom, do którego nie miał i nigdy nie będzie miał dostępu razem z poziomem parkingowym. 
- O której masz przerwę? Bo, moglibyśmy się wybrać razem na obiad. - zaproponował z uśmiechem Tristian.

_________________

TRISTIAN HYDE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 2:24

Tamsin wiedziała, że jeśli coś palnie to później będzie chciała to jakoś odkręcić. Skąd mogła wiedzieć czym zajmował się Tristian i kim byłtego nie wiedziała na dodatek nie znała go aż tak blisko a miała wiele rozmyślań na jego temat. Dziewczyna zastanawiała się czy słowa wypowiedziane przez nią nie odebrał zbytnio dosłownie. Myślała jaki mógłby mieć charakter i jaki jest ale tak naprawdę. Miała nadzieję, że nie tył typem który skacze z kwiatka na kwiatek i czy nie chce z nią rozmawiać by czegoś się dowiedzieć od niej.
- Tak bo jest niewiele dziewczyn które są na moim miejscu a wiem, że radzę sobie jako strażniczka całkiem dobrze a na dodatek można wiele się nauczyć odpowiedziała delikatnie się śmiejąc. Tamsin jest dziewczyną samodzielną radzącą sobie nieźle w trudnych sytuacjach.
- Powiem Ci, że jeszcze nie wszystko zdążyłam sprawdzić przy tej odpowiedzi stwierdziła, że jednak źle dobrała słowa i poprawiła się. - Chodziło mi o to, że nie zdążyłam jeszcze wszystkiego pozwiedzać jest wiele ciekawych miejsc. Ponownie palnęła coś innego niż miała powiedzieć. Miała tylko nadzieję, że nie pomyślał sobie jakby coś chciała zaplanować albo jakby miała mieć jakieś złe intencje w  Mount Weather. Niektóre słowa Tamsin są nieprzemyślane wiedziała, że takie coś w nieodpowiednim momencie może ją kosztować posadę. Musiała zważać na swoje słowa. Nie chciała pozbawić się dostępu do miejsc do których większość nie miała wejścia a także jak na razie nie chciała narażać zaufania które miała ze strony Dante Wallace przez którego mogła być gdzie teraz jest.
- Za pół godziny mój zmiennik powinien przyjść. A wiesz, że chętnie się wybiorę i tak miałam iść później coś zjeść odpowiedziała. Na jej twarzy pojawił się uśmiech można było powiedzieć, że mogła nieco z nim flirtować. Może i nie powinna lecz jeszcze nikomu coś takiego nie zaszkodziło.

_________________
Tamsin Shay

Everyone is responsible for their actions
no matter what they are
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mountain Men
avatar



PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią 13 Mar 2015 - 20:30

Tristian wyszczerzył śnieżnobiałe zęby w uśmiechu i pokiwał głową. 
- Świetnie. To spotkamy się w stołówce za trzydzieści minut? Zajmę ci miejsce. - powiedział, przechodząc z nogi na nogę. Nie mógł ukryć, że był nieco podekscytowany. Dawno nie spotkał żadnej kobiety w podobnym wieku, pracującej, która by go zainteresowała. Zazwyczaj umawiał się ze swoimi uczennicami, lub dziewczynami młodszymi o dobre sześć lat. A potrzebował kogoś bliższemu swojemu wieku, kogoś z kim mógłby porozmawiać o życiu, o pracy i o wszystkim, co dotyczy mieszkania w Mount Weather. 
- Do twarzy ci w mundurze - dodał pospiesznie, posyłając Tasmin jeszcze krótki uśmiech. Ruszył w stronę windy, która zabierze go na poziom piąty na stołówkę. Na odchodnym, jeszcze raz na nią zerknął. To było to.

z/t.

_________________

TRISTIAN HYDE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz   

Powrót do góry Go down
 

Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
What's wrong with a little chaos? :: Ziemia :: north :: Mount Weather :: Poziom 6-

Forum stworzone na podstawie serialu The 100. Styl, ogłoszenie, wszystkie kody oraz grafika znajdujące się na forum zostały stworzone przez administrację.