IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zagajnik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

avatar



PisanieTemat: Re: Zagajnik   Wto 23 Cze 2015 - 13:42

W zagajniku nie było zbyt wiele rzeczy do odnalezienia. Znajdowały się tutaj przede wszystkim drzewa, połamane gałęzie i pełno paproci. Jednak, jeżeli ktoś rozejrzałby się bardziej dokładnie, znalazłby parę niewielkich krzaczków z jagodami. Co prawda owoców na nich nie było zbyt wiele, ale chyba lepsze to, niż nic. Dodatkowo wypadałoby uważać, przy przeszukiwaniu terenu, żeby nie wpaść dół, który stał się śmiertelną pułapką dla Margot. Niby był teraz odsłonięty i raczej trudno byłoby go przegapić, ale wypadki się zawsze zdarzają. Rozglądajcie się więc uważnie dziewczyny!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jelonek Setkowicz
avatar



PisanieTemat: Re: Zagajnik   Wto 23 Cze 2015 - 19:09

Finn denerwowało to, że wszyscy traktują ją jak dziecko. Może i była najmłodsza, ale halo, ile osób mogło się pochwalić kradzieżą broni, co? Do tego dodajcie sobie liczne włamania, sprawne kradzieże i oczywiście przejrzenie akt całej setki. Na Ziemi poradzi sobie dużo lepiej niż większość dzieciaków, a jak ktoś nie wierzy, to niech sobie spojrzy na scyzoryk, który Finn miała już od kilku dni. Ktoś inny może się takim pochwalić? Nie? To może niech wszyscy przestaną ją uważać za dziecko?
Tylko cały problem polegał na tym, że ta cała Setka musiała sama dojść do tego. Jakby Finn zaczęła się chwalić na prawo i lewo co ona ukradła, a czego nie, to gdyby tylko coś zginęło, byłoby od razu na nią. A mówienie przestępcom, że zna ich tajemnice, było zwyczajnie głupie. Bo tak w gruncie rzeczy, te akta spraw zawierały głównie tajemnice - na przykład ta dziewczyna, która miała zbierać z Finn owoce (bo oczywiście dwunastolatka nie przyda się do niczego poza byciem dzieciakiem na posyłki) nie siedziała tylko za dilowanie. Dźgnęła jakiegośtam chłopaka w brzuch i od razu wielka afera i utajnianie. No, ale jak twój ojciec super-hiper ważny strażnik prowadzi dochodzenie, to nic dziwnego. Pewnie by ją nawet wypuścili po jakimś bardzo nieudolnym śledztwie, gdyby nie złapali jej na gorącym uczynku. Ups. Trzeba było nie dźgać jakiegoś idioty bez porządnego planu.
Pewnie większość osób by pomyślała, że Finn za ostro ocenia tę dziewczynę, impulsy, emocje, blablabla i inne głupoty. Ale no sory, sympatii Finn nie zdobywa się na krzywy ryj, a już na pewno nie zdobywa się puszczaniem gałęzi jej tuż przed nosem. Halo, ona tam była! Może niższa od większości Setki, ale nie trzeba jej ignorować!
W końcu Finn przedarła się przez te krzaczory, a łaskawa Jakjejtam zwolniła kroku. Dzięki wielkie, wystarczyło pamiętać że ktoś za tobą idzie i nie ciskać tymi głupimi gałęźmi. Czy przytrzymanie ich przez kilka sekund aż druga osoba ich nie chwyci jest takie strasznie męczące? Oczywiście, trzeba najpierw pamiętać że nie jesteś sam, a po co w ogóle zawracać sobie głowę jakąśtam dwunastolatką.
Och, a teraz Jakjejtam zebrało się na dobre rady. Jakiś opóźniony instynkt macierzyński czy co? Zaraz zmieni się w tą całą cudowną Maddon z tymi jej równie cudownymi radami.
- Dzięki, mamo - rzuciła przewracając oczami.
Te starsze dzieciaki były najbardziej denerwujące, kiedy uważały Finn za idiotkę. Jakby miała się rzucić na jedzenie, zanim zaniesie je do obozu. Nie dość, że miała przynieść jedzenie wszystkim, to jeszcze to był najlepszy sposób żeby sprawdzić czy nie jest ono przypadkiem zatrute. Może trochę bezduszne, ale przynajmniej Finn trochę pożyje.
- Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. - Chociaż Kelly też wolałaby znaleźć orzechy. Zawsze ją trochę po nich brzuch bolał, pewnie jakaś lekka alergia czy coś. Ale jak niczego nie znajdą, to pewnie przeżyje ten ból brzucha, w końcu lepiej tak, niż umrzeć z głodu.
No, ale oczywiście na polanie musiało nie być absolutnie niczego, poza tymi jagodami. Bo Finn nie zauważyła tego dołu, ale ten ma skile zręcznościowe, to może się nie zabije. I w sumie skile spostrzegawczości też, ale shhh, polana to nie jest człowiek do szybkiego przeszukania wzrokiem. A tak w razie czego łap mi postać, Leksa!
- I proszę, wykrakałaś, czeka nas ból brzucha - rzuciła Finn i ruszyła powoli (powoli!) w stronę krzaczka.

_________________
Feel the ocean as it breathes, shivering teeth. See the mountains where they meet, smothering me. As the wind fends off the waves I count down the days. Heavy stones fear no weather.
From the rain comes a river, running wild that will create an empire for you. As some bodies become sticks, we welcome the fear. Heavy stones fear no weather.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Zagajnik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Zagajnik Tytanów
» Zagajnik

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
What's wrong with a little chaos? :: Ziemia :: east-

Forum stworzone na podstawie serialu The 100. Styl, ogłoszenie, wszystkie kody oraz grafika znajdujące się na forum zostały stworzone przez administrację.