IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bellamy & Octavia / Arka / wrzesień 2130

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Jelonek Setkowicz
avatar



PisanieTemat: Bellamy & Octavia / Arka / wrzesień 2130   Wto 12 Maj 2015 - 19:12

Mimo że Bellamy nigdy nie planował zostać strażnikiem, a nawet więcej - nigdy tego nie chciał, to jak przyszło co do czego, w końcu zaczął odnajdywać się w tej roli. Chociaż olbrzymią odrazę budziło w nim to, co zrobiła jego matka, żeby dostał rekomendację, to jednak nic się nie odzywał. Tak to już było w ich rodzinie, gdzie Aurora zawsze sama decydowała co jest słuszne i dążyła do tego celu bez względu na to, jak bardzo będzie musiała się sama poniżyć. Najważniejsze było dla niej dobro dzieci, co akurat Bellamy szanował i rozumiał, jednak to, w jaki sposób czasami o nich dbała było niezbyt chwalebne. To jednak były rzeczy, o których nie rozmawiano w ich kwaterze. Zresztą poruszanie tego tematu nie tylko byłoby dosyć kłopotliwe dla samej Aurory, ale także i dla Octavii, która to przecież była powodem tego wszystkiego. Nie, żeby Bellamy kiedykolwiek myślał o tym, że lepiej by było, gdyby dziewczyna się nie urodziła, wręcz przeciwnie! Jednak czasami nie mógł się pozbyć myśli, że jej los jest strasznie smutny, a smutek na twarzy siostry, był dla niego ciosem w samo serce. Najgorsze było to, że nie mógł zrobić nic, żeby poprawić jej życie. Nie było nawet szansy na to, żeby załatwić dziewczynie jakieś lewe papiery i udawać, że nie jest w ogóle związana z ich rodziną. Ciężko byłoby wmówić Radzie, że przecież nie pojawiła się znikąd, że zawsze tutaj mieszkała. Octavia była skazana na życie w tej kwaterze i nie było sposobu, żeby kiedykolwiek mogła przejść się po korytarzach, obserwować wschód Księżyca, czy też spoglądać na kulę ziemską. Co z tego, że Bellamy mógł czerpać radość z przebywania z Octavią, skoro ona sama nie miała tak naprawdę niczego, co mogłoby ją cieszyć? Naprawdę ją podziwiał, że jeszcze nie oszalała, spędzając całe swoje życie w czterech ścianach ich kwatery, a czasami ukrywając się pod podłogą. On sam starał się robić wszystko, co było w jego mocy, żeby sprawić jej jakieś niewielkie przyjemności. Czy to była zabawa, kiedy była młodsza, czy też przyniesienie kawałku jakiegoś materiału z którego mogłaby uszyć sukienkę dla swojej lalki - każdy uśmiech na jej twarzy był jak balsam na serce. Jedna mimo wszystko strasznie egoistyczne ze strony Aurory (a także i Bellamy'ego) był to, że skazywali O. na taki, a nie inny żywot.
Tego typu myśli krążyły po głowie Bellamy'ego każdego dnia i każdego dnia, starał się od nich odpędzać. Gdyby tylko mógł, zabrałby siostrę na wycieczkę po Arce, pokazał wszystko to, co przez szesnaście lat życia było jej odmawiane, ale dobrze wiedział, że ich matka nigdy się na to nie zgodzi. Sam doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że to było po prostu zbyt niebezpieczne, jednak wciąż próbował znaleźć jakieś wyjście, jakieś rozwiązanie, które umożliwiłoby Octavii chociaż na chwilę wyrwać się z tych czterech ścian, do których ograniczało się jej życie. Jak na razie, żadna cudowna możliwość nie wyskoczyła zza żadnego zakrętu, toteż w drodze do kwatery, Bellamy zaszedł do arkowej biblioteki, żeby znaleźć coś, co mogłaby sobie poczytać Octavia. To był chyba jedyny sposób, żeby mogła coś przeżyć, nawet jeżeli były to jedynie historie spisane na kartkach książki. W końcu sama pewnie nigdy nie będzie miała szansy ani odwiedzić dalekich krajów (czego akurat nikt z mieszkańców Arki chyba nigdy nie będzie mógł zrobić), czy też przeżyć tak zwyczajnych dla większości ludzi rzeczy, jak pierwsze miłostki, czy też przyjaźnie. Życie O. musiało ograniczać się do przebywania z dwiema osobami i Bellamy wciąż zastanawiał się jak to możliwe, że jeszcze nie ma ich dosyć. Chociaż sam dobrze wiedział, że nigdy nie będzie miał dosyć Octavii.
- Przyniosłem Ci książkę - zwrócił się w stronę siostry, jak tylko drzwi do ich kwatery się zamknęły - Totalnie nie rozumiem o czym jest jej fabuła, ale brzmi jak dobra książka dla kobiet, więc chyba powinna Ci się spodobać. Chyba, że wolisz jakąś mitologię, czy coś takiego, to mogę ją wymienić - powiedział, podając Octavii książkę. Miał nadzieję, że jakaś bardziej kobieca literatura przypadnie jej do gustu i chociaż trochę zabije nudę. Z drugiej jednak strony nigdy nie był nastoletnią dziewczyną, więc mógł trafić kulą w płot, bo O. wolałaby coś bardziej krwawego z apokalipsą zombie w tle. Wszystko było tutaj możliwe.

_________________

down here, weakness is death,
fear is death
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Bellamy & Octavia / Arka / wrzesień 2130

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
What's wrong with a little chaos? :: Postacie :: Retrospekcje-

Forum stworzone na podstawie serialu The 100. Styl, ogłoszenie, wszystkie kody oraz grafika znajdujące się na forum zostały stworzone przez administrację.